Pierwsi z ostatnimi

3 lip 2014

W sobotę o godzinie 13:00, na stadionie Wisły Płock zostanie rozegrany mecz trzynastej kolejki PLFA I. W pojedynku zmierzą się: Mustangs Płock i Lowlanders Białystok. 

Gospodarz: Mustangs Płock (2-5)
Gość: 
Lowlanders Białystok (6-0)
Data i godzina: 
5 lipca 2014, 13:00
Stadion: 
Wisła Płock, ul. Łukasiewicza 34
Liga: 
PLFA I
Bilety: 
wstęp wolny 

Sobotnim meczem Mustangi żegnają się w tym sezonie z publicznością. Jeśli nie uda im się pokonać białostoczan, pożegnają się równocześnie z PLFA I. Uniknąć spadku będzie trudno, bowiem Lowlanders nie zaznali jeszcze w tym roku smaku porażki. 

Z Lowlanders lubimy grać pomimo, że on są górą na boisku, mecze z nimi są emocjonujące i pełne gry fair play.
Łukasz Pietrzak, running back Mustangs Płock

Mustangs Płock to doświadczony zespół, który kończy właśnie swój siódmy sezon w rozgrywkach PLFA. Od 2008 roku notowali stały progres, by trzy lata później odnieść największy sukces czyli dojście do finału ówczesnej PLFA II i barażu o pierwszą ligę z Zagłębiem Steelers. Jednak od tamtej pory Mustangom ani razu nie udawało się wyjść do drugiej fazy rozgrywek. Niejednokrotnie stawały im na przeszkodzie porażki właśnie z Lowlanders. Kluby te mierzyły się już dziewięciokrotnie, więc w sobotę będą obchodzić swój mały jubileusz. Osiem z dotychczasowych spotkań wygrali Ludzie z Nizin, a jedyne zwycięstwo płocczan miało miejsce w ich pierwszym sezonie. W tym roku Dzikie Konie radzą sobie wyjątkowo słabo. Co prawda wygrali pierwsze dwa mecze ale zmagają się z potężnymi problemami kadrowymi, które uniemożliwiają im rywalizację na poziomie adekwatnym do klasy rozgrywkowej. Jednak ich atutem pozostaje doświadczony trzon drużyny, który pozostaje dzielnie na placu boju. To głównie od takich zawodników jak Jarosław Garwacki, Paweł Kęsy czy Łukasz Pietrzak, wspomaganych amerykańskim rozgrywającym Spencerem Woodem będzie zależało to, czy w ostatnim możliwym momencie Mustangs Płock pokonają Lowlanders i wyrwą się z ostatniego miejsca w tabeli grupy wschodniej PLFA I. 

- Ostatni mecz w naszej grupie nic nie zmieni, nasi rywale już wcześniej zapewnili sobie awans do fazy play off. My natomiast walczymy jeszcze o honor, po świetnym początku odnieśliśmy serie porażek. Podchodzimy do meczu ze stoickim spokojem. Zagramy najlepiej jak się da i w takim składzie jak się da. Z Lowlanders lubimy grać pomimo, że on są górą na boisku, mecze z nimi są emocjonujące i pełne gry fair play.  Taki twardy futbol w dżentelmeńskim wydaniu - mówi Łukasz Pietrzak, running back Mustangów. 

- Szczerze mówiąc czekamy na pierwsze potknięcie Husarii, ale wiem, że nawet pomimo tego, nie spotkamy się z nimi w półfinałach. Myślę, że wolelibyśmy Cougars. Z nimi jeszcze nie graliśmy, a chcielibyśmy wymienić z nimi nasze wspólne boiskowe doświadczenia. Lubimy nowe wyzwania i dlatego też to ich chcielibyśmy przywitać w Białymstoku. Jeśli będzie na odwrót, trudno. Z miłą chęcią zagramy i z Falcons. Bardzo rzadko przychodzi nam grać z zespołami z drugiej grupy PLFA I, dlatego też każdy mecz z tamtą stroną Polski jest dla nas nieocenioną korzyścią - odpowiada pytany o potencjalnych przeciwników w półfinale Bierć. 

Lowlanders to zeszłoroczny wicemistrz PLFA, kroczący jak na razie od zwycięstwa do zwycięstwa.Poza nieco wymęczonym triumfem w Lublinie, białostoczanie wygrywają szybko, pewnie i bezboleśnie. Grają dobrze w ataku oraz skutecznie w obronie co jak dotychczas poskutkowało aż pięcioma meczami, w których zdobyli więcej niż 40 punktów. Sądząc po ich obecnej dyspozycji, mecze sezonu regularnego są dla nich rozgrzewką i przetarciem przed fazą play-off. Drużyna wspomagana przez miejską markę Wschodzący Białystok, konsekwentnie kroczy do futbolowej elity rozgrywającej swoje mecze w ramach Topligi. Ludzie z nizin królują we wszystkich zespołowych statystykach PLFA I, co odzwierciedla ich doskonałą dyspozycje i wskazuje na gotowość do walki w wyższej lidze. Jednak jak w przypadku wszystkich niepokonanych drużyn grających ze słabszymi rywalami trzeba rozważać motywację zawodników przed takim testem. Grający prezes Lowlanders, Rafał Bierć twierdzi jednak, że nie będzie to problemem - a pewno Mustangi podejmą walkę wszelkimi siłami, które posiadają. Żal będzie oglądać ich w strefie spadkowej, ale naszym celem jest sezon bez porażki, więc my również mamy swoją motywację, aby i tę konfrontację wygrać.

W przypadku wygranej Mustangi awansują kosztem Tytanów Lublin na miejsce barażowe. Dla Lowlanders niezależnie od rezultatu spotkania nie zmieni się nic. Białostoczanie mają już zapewnione pierwsze miejsce w tabeli grupy wschodniej po sezonie regularnym. Spotkanie poprowadzi piątka sędziów z Damianem Jurzykiem jako arbitrem głównym.