Nie wywołuj Wilka z Łodzi

21 cze 2014

W rozegranym w sobotę 21 czerwca meczu jedenastej kolejki PLFA I Wilki Łódzkie na własnym boisku pokonały Mustangs Płock 38:0.

Po dwóch zwycięstwach na początku sezonu, z meczu na mecz forma Mustangów spada. Przegrane w czterech kolejnych spotkania stawiają płocczan pod relegacyjnym murem. W sobotę zespół z Mazowsza wybrał się do Łodzi by zmierzyć się z Wilkami. W pierwszym meczu tych zespołów łodzianie triumfowali 26:14. Oznaczało to, że Mustangs powinni wygrać trzynastoma lub więcej punktami by zapewnić sobie przewagę w dwumeczu. 

Walczymy o to by zapewnić sobie spokojny pierwszoligowy byt. To nasz główny cel na ten sezon.
Jakub Ciesielski, trener Wilków Łodzkich

Już pierwsza kwarta zweryfikowała nadzieje przetrzebionych kontuzjami gości. Pierwsze punkty zawodów szybko zdobył świetnie dysponowany Mikołaj Pawlaczyk. Po skutecznym podwyższeniu za dwa w wykonaniu Wojciecha Krawczyka gospodarze prowadzili 8:0. Niedługo później dobre podanie Damiana Waszczyka wykorzystał Krawczyk i było 14:0. W kolejnej serii ponownie błysnął Pawlaczyk i po pierwszej odsłonie było już 20:0 dla gospodarzy. 

Dominacja łodzian nie podlegała kwestii. Jeszcze przed przerwą Borys Bednarek, weteran nieistniejących już Torped Łódź ponownie dał kibicom gospodarzy powody do radości.  Po przerwie jeszcze dwa razy w polu punktowym gości z piłką meldował się Pawlaczyk. Jego akcja z czwartej kwarty była ozdobą spotkania - running back Wilków pokonał z piłką ponad dwie trzecie długości murawy. Spotkanie zakończyło się gładkim triumfem łodzian 38:0. Jedyną poważną szansę na zdobycie punktów Mustangi miały w trzeciej części gry, jednak piłka po podaniu rozgrywającego wpadła w ręce łódzkich defensorów. 

Dzięki zwycięstwu Wilki z bilansem 3-3 zajmują drugie miejsce w Grupie Wschodniej PLFA II. Dwa zwycięstwa i pięć porażek powodują to, że Mustangi są obecnie na ostatniej, piątej lokacie. 

- Mustangi przyjechały do Łodzi w bardzo wąskim składzie. To nie zmieniało naszego podejścia. Gdybyśmy dzisiaj przegrali sezon byłby dla nas nie do uratowania. Walczymy o to by zapewnić sobie spokojny pierwszoligowy byt. To nasz główny cel na ten sezon. Jeżeli uda się awansować do półfinału, będzie to oczywiście wielkim sukcesem klubu, który debiutuje w PLFA I. Szkoda mi Mustangów, że muszą borykać się z takimi problemami. To doświadczona i grająca długo w lidze ekipa, która zasługuje na dobre wyniki. Gorąco życzę Mustangom sukcesów w przyszłym sezonie - powiedział Jakub Ciesielski, trener Wilków Łódzkich. 

- Naszemu amerykańskiemu rozgrywającemu odezwała się stara kontuzja kolana. To uniemożliwiło mu występ w meczu z Wilkami. Do tego brakowało zastępcy na pozycji quarterbacka Tomasza Złoteńkiego. Z obowiązku wystąpił Paweł Kosiński, który na co dzień gra w obronie. Występ na pozycji rozgrywającego nie zmienił tego, że kibice mogli go dzisiaj zobaczyć także w defensywie. Dzisiaj w Łodzi zagrało nas tylko 21. Wszyscy zawodnicy pokazali hart ciała i ducha występując we wszystkich formacjach. Pokazali jak kochają futbol amerykański i swoją drużynę. Widmo spadku do PLFA II zagląda nam w oczy. Mimo tego, spróbujemy powalczyć o zwycięstwo, które może nam dać szansę na grę w barażu - skomentował Michał Żółtowski, grający menedżer Mustangs Płock.  

Najlepszym zawodnikiem na boisku był zdobywca czterech przyłożeń po biegach Wilk Mikołaj Pawlaczyk. Tym samym z dziewięcioma touchdownami po akcjach po ziemi zawodnik ten przesunął się na pierwsze miejsce wśród najskuteczniejszych running backów PLFA I. Pawlaczyk w dzisiejszym meczu bardzo dobrze prezentował się w drugiej linii obrony. 

Wśród Mustangów na wyróżnienie zasłużył cornerback Maciej Kaczor, który wykonywał ładne akcje powrotne i zatrzymał wiele biegów rywali. W ataku solidnie zaprezentował się na nowej dla siebie pozycji Paweł Kosiński. Jego biegi nierzadko przynosiły Mustangom pokaźne zdobycze jardowe. 

Przedostatni mecz w sezonie zasadniczym Wilki rozegrają 6 lipca w Krakowie. W meczu, który ma duże znaczenie dla układu tabeli Grupy Wschodniej rywalem łodzian będą Królowie. Przed Mustangami przedostatni lub ostatni mecz sezonu. W przypadku porażki 5 lipca na własnym terenie z faworyzowanymi Lowlanders płocczanie spadną do PLFA II. Tylko zwycięstwo pozwoli im zachować szansę na występ w barażu.
 

Wilki Łódzkie - Mustangs Płock 38:0 (20:0, 6:0, 6:0, 6:0) 

I kwarta
8:0 przyłożenie Mikołaja Pawlaczyka po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Wojciech Krawczyk)
14:0 przyłożenie Wojciecha Krawczyka po 15-jardowej akcji po podaniu Damiana Waszczyka
20:0 przyłożenie Mikołaja Pawlaczyka po 15-jardowej akcji biegowej 

II kwarta
26:0 przyłożenie Borysa Bednarka po 15-jardowej akcji biegowej 

III kwarta
32:0 przyłożenie Mikołaja Pawlaczyka po 5-jardowej akcji biegowej

IV kwarta
38:0 przyłożenie Mikołaja Pawlaczyka po 70-jardowej akcji biegowej


Mecz obejrzało 300 widzów.

MVP meczu: Mikołaj Pawlaczyk (running back Wilków Łodzkich)
 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl