Mustangi otwierają sezon zwycięstwem

29 mar 2014

W rozegranym w sobotę 29 marca meczu 1. kolejki PLFA I Mustangs Płock na własnym boisku pokonali Kraków Kings 24:14. 

Otwierający sezon 2014 mecz zaczął się dobrze dla gospodarzy. Już w pierwszej kwarcie amerykański rozgrywający Mustangów Spencer Wood błysnął długą akcją biegową  i płocczanie prowadzili 6:0. Nie udało im się dołożyć jednego punktu po przyłożeniu, gdyż Maciej Kaczor nie kopnął wystarczająco precyzyjnie. Jak się później okazało było to jego pierwsze z trzech pudeł w całym meczu. 

Świetnie przepracowaliśmy przerwę między sezonami. Zmieniliśmy też styl w ataku. Teraz jesteśmy w nim wielowymiarowi. Już nie tylko same warunki fizyczne świadczą o naszej sile.
Łukasz Pietrzak, running back Mustangs Płock

Gospodarze poszli za ciosem i na początku drugiej kwarty zwiększyli swoje prowadzenie o kolejne 6 punktów, gdy ładnym biegiem popisał się running back Łukasz Pietrzak. Niedługo później znakomitą akcją obronną popisał się płocczanin Gabriel Dunajewski. Po jego 80-jardowej akcji powrotnej po przechwycie gospodarze mieli już trzy przyłożenia przewagi nad krakowianami. 

W dwóch pierwszych kwartach Kings mieli potężne problemy z przesuwaniem się z piłką w stronę pola punktowego przeciwników. W pierwszej połowie goście uzyskali raptem dwie pierwsze próby. Na ich szczęście skutecznym okazał się zryw przed przerwą. Precyzyjne podanie rozgrywającego Michała Dybowicza wykorzystał Daniel Gurbiel i schodząc do szatni Mustangi prowadziły 18:6. 

Początek drugiej połowy należał do gospodarzy. Najlepszy zawodnik na boisku, fullback Marek Kamiński zadał ostateczny cios, gdy po 25-jardowym rajdzie z piłką zameldował się w polu punktowym rywali. Tym razem Mustangi próbowały podwyższyć za dwa punkty. Próba była jednak nieudana. Kings zdołali jeszcze odpowiedzieć w czwartej kwarcie przyłożeniem Dybowicza po akcji biegowej, ale to było tego dnia za mało na dobrze dysponowane Mustangi. Mecz zakończył się zwycięstwem płocczan 24:14. 

- Po ostatnim meczu zeszłego sezonu, który przegraliśmy 0:44 z Kraków Kings, chyba nikt na nas dzisiaj nie stawiał. Świetnie przepracowaliśmy przerwę między sezonami. Zmieniliśmy też styl w ataku. Teraz jesteśmy w nim wielowymiarowi. Już nie tylko same warunki fizyczne świadczą o naszej sile - skomentował  Łukasz Pietrzak, running back Mustangów Płock. - Dzisiejsze zwycięstwo pokazało, że jesteśmy zespołem, który ma uzasadnione aspiracje play-offowe. W naszej grupy w roli faworytów stawiano Lowlanders Białystok i Kraków Kings. Teraz naszym celem jest przynajmniej awans do półfinału, a przede wszystkim pokazanie w kolejnych meczach, że dzisiejszy rezultat nie był przypadkiem - dodał Pietrzak. 

- Na dzisiejszy wyniku zaważył brak zgrania. W ostatniej chwili odwołany został nasz sparing przedsezonowy. Na pewno w kolejnym meczu zaprezentujemy się dużo lepiej. Mieliśmy dziś sporo dobrych okazji do zdobywania jardów, ale niestety upuściliśmy zbyt wiele niezłych podań. Brak sukcesów na początku meczu podparty skutecznością ofensywną Mustangów poskutkował tym, że musieliśmy zmienić taktykę i zacząć ryzykować. To nie przyniosło spodziewanych efektów - powiedział Kamil Sokołowski, wiceprezes Kraków Kings. 

Na słowa uznania zasługuje cała formacja obronna Mustangów, w której praktycznie nie było żadnego słabego ogniwa. W ataku prym wiódł Marek Kamiński. Kiedyś występował w linii defensywnej – w tym sezonie przeniósł się do ataku na pozycję fullbacka. W dzisiejszych zawodach skutecznie przebijał się przez formację defensywną krakowian. Dużo lepiej niż w sparingu z Crusaders Warszawa zagrał Amerykanin Spencer Wood. Tym razem warunki pogodowe pozwoliły mu pokazać swoje umiejętności w grze podaniowej. 

Najlepszym graczem Kings był cornerback Jarosław Satkowski, który szczelnie krył rywali przy akcjach podaniowych. 

Kolejny mecz Mustangs rozegrają 6 kwietnia w Lublinie. Rywalami płocczan będą Tytani. Na swoje drugie starcie w sezonie Kings będą musieli poczekać do 26 kwietnia, gdy w Krakowie podejmą Tytanów Lublin.


Mustangs Płock - Kraków Kings 24:14 (6:0, 12:6, 6:0, 0:8)

I kwarta
6:0 przyłożenie Spencera Wooda po 20-jardowej akcji biegowej

II kwarta
12:0 przyłożenie Łukasza Pietrzaka po 17-jardowej akcji biegowej
18:0 przyłożenie Gabriela Dunajewskiego po 80-jardowej akcji powrotnej po przechwycie
18:6 przyłożenie Daniela Gurbiel po 5-jardowej akcji po podaniu Pawła Jankowskiego

III kwarta
24:6 przyłożenie Marka Kamińskiego po 25-jardowej akcji biegowej

IV kwarta
24:14 przyłożenie Michała Dybowicza po 5-jardowej akcji biegowej


Mecz obejrzało 200 widzów.

MVP meczu: Marek Kamiński (fullback Mustangów Płock)

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl