O zwycięstwo na starcie

27 mar 2014

W sobotę o godzinie 15:00, na boisku bocznym Wisły Płock zostanie rozegrany mecz pierwszej kolejki PLFA I. W pojedynku Grupy Wschodniej zmierzą się Mustangs Płock i Kraków Kings. 

Gospodarz: Mustangs Płock (0-0)
Gość: 
Kraków Kings (0-0)
Data i godzina: 
29 marca, godz. 15:00
Stadion: 
boisko boczne stadionu Wisły Płock, Płock
Liga: 
PLFA I
Bilety: wstęp wolny

Mustangs Płock przeszli w okresie przygotowawczym wielką rewolucję. Kiedyś charakteryzowali się fizyczną grą, ale obecnie stawiają na szybkość i technikę, więc futbol w ich wykonaniu będzie zupełnie inny, niż ten, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nowy styl to dopiero początek. Gospodarze sobotniego meczu stawiają przed sobą ambitne plany - chcą walczyć o play-offy, ale wiedzą, że o zwycięstwo w rozgrywkach będzie bardzo trudno. Pierwszy krok w drodze do tego celu zamierzają postawić już w sobotę.

Mustangi znają swoją wartość i będzie się dla nich liczyło jedynie zwycięstwo. - Jesteśmy bojowo nastawieni i chcemy wygrać. W tym spotkaniu bardzo dużą rolę odegrają defensywy. Od tego czy uda nam się zatrzymać atak rywali będzie zależał końcowy sukces. A na tym bardzo nam zależy. Grunt to dobrze zacząć sezon - wyjaśnia Łukasz Pietrzak, wiceprezes płocczan. Mustangs będą mieli przewagę własnego boiska, co może im się przydać. Do tej pory dwukrotnie przegrywali z ekipą z Krakowa: 11 maja zeszłego roku ulegli 15:38 zaś 23 czerwca aż 0:44! Te dwie sromotne porażki nie wyglądają zbyt okazale w dorobku Mazowszan, ale ci zapowiadają, że w weekend ma się to zmienić. W drużynie nie ma kontuzjowanych zawodników, więc futboliści zaprezentują się w komplecie.

Kraków Kings, choć zagrają na wyjeździe, będą mieli przewagę psychologiczną. W ostatnim meczu obu zespołów zdobyli aż 44 punkty nie tracąc ani jednego. Zamierzają powtórzyć wyczyn i wrócić do domu w wyśmienitych nastrojach. Zawodnicy chcieliby w ten sposób uczcić zakończenie intensywnych przygotowań do sezonu: - Podzieliliśmy ten czas na dwie części. Od września do grudnia trenowaliśmy kondycję. Ponad 50 graczy pomyślnie przeszło testy. Kto nie zdał – niestety odpadał. Od stycznia do marca bazowaliśmy na zajęciach typowo futbolowych. Rywalizacja w drużynie jest duża i będzie tak przez cały sezon a to dlatego, że trener postanowił, że kadra może liczyć maksymalnie 39 futbolistów. Na każdy mecz w zależności od postaw i osiągnięć, powołuje nowy skład - wyjaśnia Tadeusz Janczykowski, rzecznik prasowy Kraków Kings.

Triumf na wyjeździe i to w meczu inaugurującym nowy sezon smakuje wyśmienicie. Drużyna, która ma apetyt na finał powinna takie mecze wygrywać bez najmniejszych problemów. - Naszym celem jest mistrzostwo i nie ukrywamy tego. Dysponujemy silną grupą zawodników i chcemy wykorzystać ich talent i umiejętności - wyjaśnia rzecznik krakowskiej ekipy. Królowie nie obawiają się rywali. Z radością wspominają poprzednie mecze obu ekip i wysokie zwycięstwa, ale zaznaczają, że nie chcą lekceważyć przeciwników, bo to się może źle skończyć. Na potknięcia nie ma czasu. - Graliśmy z nimi rok temu i świetnie nam poszło. Teraz to zupełnie nowa drużyna i musimy o tym pamiętać. Nie wiemy, na co ich stać. Nie widzieliśmy ich poczynań w tym roku, więc świetnie sprawdzi się tu stare sportowe przysłowie: Boisko zweryfikuje, który zespół na starcie PLFA I jest lepszy - puentuje Janczykowski.